Islandia zimą

Zwiedzanie Islandii zimą pozostawia niezapomniane wrażenia. Podróż w tym czasie, pomimo wielu wyzwań, pozwala podziwiać niesamowite krajobrazy. Przyprószone śniegiem pustkowia i majestatyczne, ośnieżone góry wyglądają zjawiskowo. Zima to także szansa na podziwianie niezwykłego zjawiska zorzy polarnej. Świecące zieloną poświatą niebo pozostaje na długo w pamięci.

Zorza. Zobaczenie na własne oczy i sfotografowanie zorzy polarnej to cel i marzenie wielu podróżników i fotografów.  Islandia jest jednym z miejsc, gdzie bardzo często możemy obserwować to fantastyczne zjawisko. Aurora Borealis jest widoczna między połową września a połową marca, kiedy noce są dostatecznie ciemne. Aby zaistniały optymalne warunki pojawienia się zorzy, musi zgrać się kilka czynników. Pierwszym z nich jest aktywność słońca, mierzona siłą wiatru słonecznego. Aktywność słońca jest kwestią cykliczną, mierzoną cyklami 11. letnimi. Minimum było w 2018-19 roku, przez około 7 lat aktywność będzie rosła, po czym zacznie spadać. Ważne są też warunki lokalne, brak zachmurzenia lub małe, oraz ciemna, najlepiej bezksiężycowa noc.

Sprawdzanie pogody. Wszystkie te warunki można sprawdzić za pomocą stron internetowych. Podstawowe aktualne dane podaje www.spaceweatherlive.com Przy sile wiatru słonecznego do około 400 km/s zwykle niewiele się dzieje, ale już w okolicach tego progu nie należy uważać takiej nocy za straconą. Kolejną kwestią jest lokalna pogoda i bezchmurne niebo. Na Islandii bardzo dobrą i wszechstronną bazą prognoz jest strona en.vedur.is. Oprócz aktualnego i przewidywanego  zachmurzenia, w zakładce „Aurora forecast” znajdziemy niemal wszystkie przydatne informacje. Oprócz pomocnego określenia skali prawdopodobieństwa pojawienia się zorzy danej nocy znajduje się też zakładka „Aurora and the Earth’s magnetic field” pokazująca na wykresie podobnym do kardiogramu chwilową aktywność słońca. Po pojawieniu się fal, zaburzeń, rośnie szansa na ciekawe zjawisko na niebie. Przy niewysokiej aktywności słońca zauważenie zorzy polarnej bywa trudne dla niewprawnego obserwatora.

Fotografowanie. Northern Light to dobre i celne, popularne na Islandii określenie zorzy, ponieważ widoczna jest czasem gołym okiem jedynie bladozielona poświata. Widok zmienia się, jeśli w tę stronę skierujemy aparat fotograficzny (ustawiony na nocne zdjęcia) w trybie live view. Nagle na ekranie czy w wizjerze pojawi się piękna, wyraźna, zielona poświata. Niestety nie każdy telefon komórkowy z wbudowaną kamerą będzie się nadawał do fotografowania zorzy polarnej, dużo zależy też od konkretnych warunków. Warto zabrać aparat fotograficzny, żeby nie przegapić możliwości uwiecznienia tego widowiska na niebie.

Marzec to wbrew temu co widać na powyższym obrazku dobry czas do podróży po Islandii. Dni są już całkiem długie (ok. 30 minut dłuższe niż w Polsce w tym samym czasie), ponadto dostatecznie jasno jest też dość długo przed świtem i po zachodzie słońca. Jest już sporo czasu na przejechanie nawet dłuższej trasy przy dobrej widoczności. Z pewnością nie zabraknie też czasu na częste zatrzymywanie się przy licznych atrakcjach czy po prostu w malowniczych miejscach, jakich nie brakuje w każdym zakątku wyspy. Ataki śniegu widoczne na zdjęciu na szczęście nie są częste i długotrwałe, zwykle dotyczą też części wyspy. Islandzkie samochody posiadają obowiązkowo opony z kolcami, drogi są do tego przystosowane, dlatego można bezpieczne poruszać się nawet po oblodzonych jezdniach. Zdjęcie pokazuje zamieć śnieżną w drodze z Półwyspu Snaefellsnes do parku Thinvellir

Informacje praktyczne

Zimowe warunki nie są zwykle dużą przeszkodą, wszystkie samochody posiadają odpowiednie opony z kolcami, doskonale trzymające się drogi. Drogi nie są niczym posypywane, bywają odśnieżane wyłącznie w przypadku dużych opadów śniegu oraz tworzących się zasp. W związku z tym warto na bieżąco śledzić serwis drogowy, w którym podawane są aktualne informacje oraz możliwy jest podgląd na żywo sytuacji drogowej http://www.road.is/, alerty pogodowe podawane są też na stronie https://en.vedur.is/alerts. Trasę przejazdu i miejsca do zwiedzania warto planować zimą z pewną elastycznością i marginesem na złe warunki pogodowe. Sporym utrudnieniem są na Islandii silne wiatry, trzeba bardzo uważać przy otwieraniu drzwi w samochodzie, ich wyrwanie przy braku uwagi nie jest niczym niezwykłym. Wiatr nawiewa też często na drogę śnieg z dalej położonych szczytów oraz lodowców, potęguje też odczucie zimna, mimo temperatur rzadko spadających dużo poniżej zera.  Tankowanie jest najłatwiejsze na stacjach samoobsługowych, konieczna jest karta płatnicza. Znalezienie stacji benzynowej z obsługą jest na bardziej odludnych obszarach bardzo trudne, natomiast dystrybutory samoobsługowe stoją dość regularnie przy głównych drogach nawet na mało zamieszkałych obszarach. Karty są akceptowane praktycznie wszędzie, wymiana gotówki jest zwykle niepotrzebna, na lotnisku nawet trudna.

error: Content is protected !!